Czy płatności zbliżeniowe są bezpieczne?

Szybkość i wygoda to cechy, które priorytetowo traktują twórcy coraz to kolejnych usług. Nie tylko w internecie, ale i w prawdziwym życiu zakupy mogą zająć jeszcze mniej czasu, niż kiedyś. Dużą zasługę ma w tym rozwój płatności elektronicznych, a ostatnio – płatności zbliżeniowych. Co jednak o środkach ostrożności? Czy płatności zbliżeniowe są bezpieczne?

Czy płatności zbliżeniowe są bezpieczne?

Ostatnia dekada przyniosła sporo zmian. Widać je namacalnie także w porządku codziennie wykonywanych czynności, w którym niepostrzeżenie dla wielu tradycyjnych czynności pojawiły się nowe alternatywy. Dziś zakupów wcale nie trzeba robić podczas wizyty w sklepie, gdyż wystarczy kilka kliknięć na ekranie smartfona.

Podobnie wygląda zamawianie taksówki, książek, leków, a nawet zakupów. Wystarczy jedynie przelew internetowy, płatność blikiem lub wprowadzenie danych naszej karty do automatycznego pobrania sumy pieniężnej z rachunku – i gotowe!

Płatności kartą jako sposób na wygodne zakupy

Sporo zmieniło się też i podczas dokonywania zwykłych, stacjonarnych zakupów. Aby zapłacić za to, co chcemy nabyć, nie potrzeba już wyciągać gotówki, co szczególnie problematyczne może być przy bardziej kosztownych zakupach (mało kto nosi przy sobie duże pliki pieniędzy o większych nominałach). Dziś wystarczy już tylko wyjęcie z portfela swojej karty kredytowej i włożenie jej do terminala, wprowadzając kod PIN i czekając na zatwierdzenie.

Z czasem okazało się jednak, że i to nie jest jeszcze kresem w biegu w kierunku uczynienia płatności elektronicznych szybkimi i wygodnymi. Mowa oczywiście o płatnościach zbliżeniowych, które prędko zdobyły serca milionów konsumentów od czasu debiutu pod koniec ubiegłej dekady. W praktyce, aby zapłacić za dowolnego rodzaju usługę w dowolnej placówce, wystarczy już tylko przyłożyć kartę płatniczą do terminala, który po chwili dopełnia transakcji, informując o akceptacji lub odrzuceniu.  W przypadku przyjęcia karty przez terminal, pozostaje już tylko poczekać na potwierdzenie i paragon. A to wszystko, zazwyczaj w mniej niż minutę.

Sprawdź również: Jak uniknąć wyłudzenia kredytu?

Jak działają płatności zbliżeniowe?

Zasada działania systemu płatności zbliżeniowych jest stosunkowo prosta i przejrzysta w działaniu. Odsuwając na bok zawiłe, fachowe słownictwo, wyjaśnić można to na zasadzie zależności. Karta płatnicza zbliżeniowa opiera się na technologii komunikacji krótkiego zasięgu (NFC). Karta wyposażona jest w czip i antenę, która wysyła lub odbiera żądania ze specjalnego terminala. Wszystkie potrzebne do dokonania transakcji dane są wysyłane drogą radiową. Autoryzacja takiej transakcji odbywa się za pośrednictwem łącza internetowego, dlatego np. w pociągu zdarzają się sporadyczne problemy z szybkim połączeniem i zatwierdzeniem transakcji.

Warto dodać, że żądania są wysyłane na niewielkiej, kilkucentymetrowej odległości. Z tego względu tak ważne jest to, aby karta została przyłożona jak najbliżej terminala. W przeciwnym wypadku – transakcja może się nie udać. Każda organizacja płatnicza (np. MasterCard i Visa) ma własny system płatności zbliżeniowych o innej nazwie, jednak każdy działa na takich samych zasadach.

Co więcej, należy pamiętać, że do płatności zbliżeniowych nie można wykorzystać każdej karty lub każdego terminala. Koniecznie muszą one obsługiwać opisywaną technologię, o czym zarówno konsumenta, jak i sprzedawcę informują specjalne oznaczenia na obu przedmiotach. Banki podczas wydawania karty debetowej informują klienta w ostatnim czasie o tym, czy chce, aby karta oferowała możliwość dokonywania płatności zbliżeniowych. Warto jednak dla pewności dopytać się przy odbieraniu karty, aby mieć pewność, że pozwoli ona na szybkie i bezproblemowe zakupy.

Płatności zbliżeniowe – coraz popularniejsze

Dokonywanie płatności zbliżeniowych zdobywa z roku na rok coraz większą popularność. Statystyki dobitnie to pokazują. Jak podał MasterCard (jedna z dwóch największych organizacji płatniczych) we wrześniu 2018 roku, już 85% wszystkich transakcji dokonywanych za pomocą tej karty to płatności zbliżeniowe1. Polacy pod tym względem plasują się w europejskiej czołówce, zajmując drugie miejsce za mieszkańcami Czech. Można zatem stwierdzić, że pokochaliśmy zbliżeniowe płatności na ogromną, mało spotykaną skalę.

Zdaniem polskiego przedstawicielstwa MasterCard, zamiłowanie Polaków do transakcji zbliżeniowych wynika z dostrzegania w tej metodzie szybkości, wygody i bezpieczeństwa. Jak wspomniano wyżej, za pomocą jednego przyłożenia karty można dziś zapłacić za zakupy dowolnej wartości, z uwarunkowaniem na jeden wyjątek. Jeżeli transakcja przekracza w swojej wartości kwotę 50 złotych to niezbędne jest wprowadzenie kodu PIN. Nic dziwnego, że wielu konsumentów coraz rzadziej zabiera ze sobą gotówkę lub nosi w kieszeni niewielkie nominały, traktując kartę jako podstawowy środek płatniczy.

W mniejszym stopniu, ale równie dobrze widoczna jest popularność płatności zbliżeniowych w statystykach Narodowego Banku Polskiego (NBP). Według nich, w II kwartale 2018 roku udział transakcji zbliżeniowych we wszystkich transakcjach płatniczych wyniósł rekordowe (na tle badań z poprzednich lat) 74,3%2, co stanowi wzrost o 2% na tle samego poprzedniego kwartału z tego samego roku. Łączna wartość transakcji wyniosła ponad 44,5 miliarda złotych, a ich średnia wartość jest zaskakująco niska – oscyluje w granicach 50 złotych.

Zalety z popularyzacji płatności zbliżeniowych dostrzec można zarówno z punktu widzenia konsumenta, jak i sprzedawcy. Konsument zyskuje czas i traci problem z np. plątającą się po kieszeniach drobną gotówką, nie musząc czekać na wydanie reszty lub co gorsza – rozmienienie w przypadku braku bilonu w kasie. Podobne oszczędności dostrzec można u kasjera, który wprowadza jedynie kwotę transakcji na terminalu, wydaje potwierdzenie i paragon. Zyskuje on przez to na czasie, rzadziej też martwiąc się o to, czy np. źle komuś wydał resztę.

Czy płatności zbliżeniowe są bezpieczne?

O zaletach płatności zbliżeniowych można mówić długo. Nie można jednak zapominać i o drugiej stronie medalu, czyli o aspekcie bezpieczeństwa takich transakcji w codziennym życiu. Inżynierowie, którzy opracowali technologię płatności zbliżeniowych w teorii przygotowali ją na czyhające w różnych miejscach zagrożenia. Z tego względu, płatności zbliżeniowe opierają się na kilku ważnych mechanizmach od strony bezpieczeństwa. Mają one czynić płatności zbliżeniowe możliwie jak najbardziej bezpiecznymi i odpornymi na działania różnej maści oszustów i złodziei.

Co składa się na wspomniane mechanizmy zabezpieczające karty płatnicze?

  • Odległość między terminalem a kartą celowo wynosi niewielki, kilkucentrymetrowy dystans, aby zminimalizować ryzyko „zabłąkania się sygnału” i aby przesył danych odbywał się tylko i wyłącznie między wspomnianymi nośnikami. Dlatego karta działa tylko po przyłożeniu na odpowiednią odległość i po zbliżeniu przez odpowiednio długi czas.
  • Czip, który znajduje się na karcie zbliżeniowej, nie jest nieustannie aktywny. W praktyce, działa on tylko w momencie przyłożenia na wspomnianą odległość do terminala, a po schowaniu go do portfela i utraceniu sygnału ulega on dezaktywacji.
  • Karty są zabezpieczone przed próbami zdalnego odczytania znajdujących się na niej danych i przez to – uzyskania dostępu do przypisanego do karty rachunku bankowego.

Ponadto, zabezpieczenia dla transakcji zbliżeniowych w rozbudowany sposób stosują także same banki.

Zabezpieczenie transakcji zbliżeniowych przez banki

  • Każda transakcja, której wartość przekracza 50 złotych, zabezpieczona jest kodem PIN. Nie zostanie ona przyjęta, jeżeli konsument jej nim nie potwierdzi. Co ciekawe, w banku można zastrzec potwierdzanie kodem PIN każdej transakcji zbliżeniowej. Wydłuży to nieco czas dokonywania transakcji, ale potencjalnie zwiększy bezpieczeństwo środków na koncie w przypadku utraty karty.
  • Dla zabezpieczenia przed próbą wielokrotnego dokonania transakcji na kwotę poniżej 50 złotych w danym miejscu, banki wprowadziły też liczniki transakcji zbliżeniowych. W ten sposób, po kilku transakcjach z rzędu terminal może poprosić posługującego się kartą o podanie kodu PIN. Losowo, nawet, gdy wysokość kwoty zakupów wynosi mniej niż 50 złotych.
  • Ponadto, banki wprowadzają też często limitowe kwoty transakcji zbliżeniowych. Danego dnia posługujący się kartą może dokonać zakupów na maksymalną kwotę np. 150 lub 200 złotych. Jeżeli ich wartość będzie wyższa – analogicznie jak w powyższym przypadku, konieczne będzie wprowadzenie kodu PIN.
  • Sam właściciel karty umożliwiającej płatności zbliżeniowe może też dokonać jej zabezpieczenia. Polega to na ustaleniu limitu kwoty, np. 300 złotych, po której przekroczeniu karta zostanie zablokowana. Limit będzie oczywiście trzeba ustalić oddzielnie – dla transakcji bankomatowych i transakcji kartą płatniczą np. w sklepie.

Biorąc pod uwagę wyżej wymienione cechy można zatem ocenić, że płatności zbliżeniowe są bezpieczne. Nadzorujący ten system (np. banki) w godny pochwały sposób opracowali środki, które zabezpieczają ten system przed ludzkimi błędami, ale i działaniami oszustów, naciągaczy i złodziejów. Niestety, nie ma systemów doskonałych i nawet płatności zbliżeniowe mogą paść ofiarą nieuczciwych i zarazem sprytnych osób. Jak mogą one wyglądać i jak się przed tym chronić?

Jak chronić się przed oszustami i złodziejami?

W kontekście bezpieczeństwa kart płatniczych, które umożliwiają dokonanie transakcji zbliżeniowej, od lat nie brakuje obaw co do ich bezpieczeństwa. Często usłyszeć można np. argument, że złodziej może wyposażyć się we własny terminal płatniczy i przykładać go do toreb lub kieszeni nieświadomych ludzi w celu kradzieży środków z karty. W praktyce jednak, dokonanie takiego wyłudzenia może być trudne, żeby nie powiedzieć – niemożliwe.

Do dokonania transakcji płatniczej, mając na względzie wyżej wymienione informacje o zabezpieczeniach, niezbędna jest bowiem odpowiednia odległość między kartą i terminalem. Do tego potrzebny jest także brak elementów, które będą zakłócać sygnał między oboma urządzeniami. Kieszeń, portfel i inne elementy mogą to skutecznie utrudnić. Sama Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) uspakaja i twierdzi, że w codziennych warunkach pobranie pieniędzy z karty metodą zbliżeniową poprzez przyłożenie terminala do kieszeni jest mało prawdopodobne3.

Jakie realne zagrożenia czyhają zatem na użytkowników kart płatniczych? W praktyce, jest to zwyczajnie zagubienie karty. Przez nieuwagę lub zabieganie, może ona wypaść z portfela, wysunąć się podczas poszukiwania innego dokumentu lub można zapomnieć o niej, kładąc ją niepostrzeżenie na ladzie w sklepie. W takiej sytuacji, oszuści nie muszą specjalnie trudzić się w celu wyłudzenia danych. Warto podjąć jednak jak najszybsze kroki w celu ograniczenia nawet minimalnych strat związanych z zagubieniem karty.

Co zrobić w przypadku zagubienia karty?

Tracąc kartę, konsument powinien jak najszybciej zastrzec ją w swoim banku. Dziś dokonać można tego błyskawicznie za pomocą połączenia telefonicznego z infolinią danej placówki. Karty zbliżeniowe posiadają wprawdzie rozbudowane zabezpieczenia jak kod PIN czy limit transakcji, jednak złodziej może dokonać nią np. dwóch transakcji na kwotę, dajmy to, 48 złotych i 49 złotych. Choć to stosunkowo kwoty niewielkie – warto zabezpieczyć się przed utratą nawet i takich środków. Zastrzeżenie zagubionej karty powoduje, że staje się ona bezużyteczna.

Zachowując podstawowe środki bezpieczeństwa, używanie karty płatniczej zbliżeniowej może być źródłem samych korzyści. Warto o tym pamiętać!

Źródła:

  1. https://newsroom.mastercard.com/eu/pl/press-releases/juz-85-transakcji-kartami-mastercard-w-polsce-jest-realizowanych-zblizeniowo/
  2. https://www.cashless.pl/4932-udzial-platnosci-zblizeniowych-kartami-NBP
  3. https://www.knf.gov.pl/dla_rynku/regulacje_i_praktyka/rekomendacje_i_wytyczne/Rekomendacja_dot_bezpieczenstwa_transakcji_platniczych?articleId=54680&p_id=18

Dodaj komentarz