Kredyt dla pracujących za granicą

Według szacunków GUS za granicą pracuje już ponad 2 mln Polaków. Teoretycznie z uwagi na wyższe dochody nie powinni mieć oni problemu z otrzymaniem kredytu gotówkowego lub hipotecznego. Niestety nie jest to takie proste, polski sektor usług bankowych osobom pracującym za granicą nie ma zbyt wiele do zaoferowania

Kredyt dla pracujących za granicą – czy jest możliwy?

kredyt dla pracujących zagranicąChociaż za granicą pracuje coraz więcej Polaków, to mało który bank oferuje kredyty tej grupie klientów. Po pierwsze, nie każda instytucja finansowa zaakceptuje dochód uzyskiwany za granicą (dla niektórych banków będzie on wówczas wynosił 0 złotych). Po drugie, w wyniku wprowadzonej przez Komisję Nadzoru Finansowego Rekomendacji S o kredyt hipoteczny możemy wnioskować tylko w tej walucie w której otrzymujemy wynagrodzenie. Wprowadzona rekomendacja to pokłosie tzw. frankowiczów, którzy do dziś stanowią poważny problem dla państwa i…banków. Odmawiając finansowego wsparcia osobom pracującym za granicą banki starają się zminimalizować ryzyko kredytowe związane ze zmianami kursu.

Niestety kredyt dla pracujących za granicą przekłada się na większą liczbę formalności, których musi dopełnić przyszły kredytobiorca. Kredyt udzielony w obcej walucie oznacza, że zostanie on oparty na innej stopie procentowej. Tym samym ubiegając się o kredyt musimy wziąć pod uwagę ryzyko związane z różnicą kursu waluty w której bierzemy kredyt, a wartością złotówki w przyszłości. To zaś sprawia, że banki do kwestii naszej zdolności kredytowej podchodzą o wiele bardziej rygorystycznie niż w przypadku kredytów w rodzimej walucie. I tak, osoba pracująca za granicą musi wykazać dłuższą ciągłość zatrudnienia niż osoba starająca się o kredyt w złotówkach. Kolejna różnica dotyczy wysokości wkładu własnego – dla „normalnych” kredytów musi wynosić on 20% wartości nieruchomości, dla kredytów w obcej walucie – jest to już 40%. Inny jest także okres kredytowania – w przypadku osób pracujących za granicą z reguły jest on krótszy, choć to akurat zmniejsza całkowity koszt naszego zobowiązania.

Koszty przewalutowania

Udokumentowanie dochodów będące jednym z warunków otrzymania kredytu w tym przypadku nie jest takie proste. Większość pracodawców nie chce płacić za realizację zagranicznych przelewów i ponosić dodatkowych kosztów. Poza tym w niektórych krajach popularną formą wypłacania wynagrodzenia są czeki. Jeśli to właśnie tak otrzymujemy „pensję”, to regularnymi wpływami na konto bankowe niestety nie będziemy mogli się pochwalić. Co więcej, nawet jeśli należymy do tych szczęśliwców, którzy otrzymują pieniądze na konto, to kolejny problem związany jest z przeliczeniem obcej waluty na złotówki. Kursy bankowe rzadko są korzystne. Ponadto, banki operują głównie czterema podstawowymi walutami takimi jak euro, dolar, funt brytyjski czy frank szwajcarski. Co mają zrobić kredytobiorcy, którzy dostają wynagrodzenie w innej walucie? Im bank nie ma nic do zaoferowania.

Wymagane dokumenty

Teoretycznie procedura ubiegania się o kredyt dla pracujących za granicą nie różni się zbytnio od wnioskowania o „zwykły” kredyt, praktycznie jednak wymaga to większej ilości dokumentów i zaświadczeń. Największe szanse na kredyt mają osoby, które dostają wynagrodzenie w euro. Ci, którzy otrzymują wynagrodzenie w innej walucie kredytu raczej nie otrzymają.

Osoba pracująca za granicą chcąc zaciągnąć kredyt musi przygotować następujące dokumenty:
-umowę, kontrakt (w tym kontrakt marynarski);
-zaświadczenie o dochodach wpływających na rachunek bankowy – poza umową o pracę i kontraktami pod uwagę brane są także wpływy pochodzące z emerytury lub renty; nie liczą się za to dochody uzyskiwane w ramach prowadzenia własnej działalności gospodarczej);
-roczne rozliczenie;
-wyciąg z konta dokumentujący wpływy w okresie ostatnich 3 miesięcy (lub dłuższym);
-raport z miejscowego Biura Informacji Kredytowej (odpowiedni polskiego BIK);
-inne dokumenty (jeśli są wymagane) takie jak zezwolenie na pobyt stały czy zezwolenie na pracę.

Koszty tłumaczeń

Raport z Biura Informacji Kredytowej dostaniemy w takich krajach jak Niemcy, Anglia, Belgia, Holandia, Irlandia i Francja. Poza zgromadzeniem odpowiednich dokumentów musimy liczyć się również z kosztami przetłumaczenia każdego z nich. Czy da się tego uniknąć? Niestety nie, ale można obniżyć związane z tym koszty. Przede wszystkim nie warto szukać tłumacza w kraju w którym pracujemy. Ceny takich usług są o wiele wyższe niż w Polsce. Ze względu na bardziej skomplikowaną procedurę kredytową konieczne mogą okazać się także wizyty w placówce polskiego banku. A to jeśli przebywamy na emigracji oznacza dodatkowe trudności i…dodatkowe koszty. Jeśli nie możemy pozwolić sobie na regularne wizyty w kraju wyznaczmy pełnomocnika, który w naszym imieniu dopełni wszystkich formalności.

Załatwienie kredytu dla osób pracujących za granicą trwa około dwóch tygodni. Wiele zależy tu od tego kiedy uda nam się zgromadzić potrzebne dokumenty i dostarczyć je do banku. Im szybciej to zrobimy, tym szybciej otrzymamy decyzję kredytową.

Kredyt dla pracujących za granicą. Podsumowanie

Otrzymanie kredytu w obcej walucie, to skomplikowana i czasochłonna procedura. Kredyty skierowane do osób pracujących za granicą to rzadkość na polskim rynku usług finansowych. Nawet jeśli taki instrument znajduje się w ofercie któregoś z nich, to otrzymanie finansowego wsparcia jest mało realne. Nie znaczy to jednak, że takie osoby w ogóle nie mogą korzystać z kredytów. Muszą „tylko” zaciągnąć go w tej walucie w której zarabiają. Oferta takich kredytów (zwłaszcza hipotecznych) jest jednak ograniczona, trudno dostępna i droższa niż w przypadku kredytów w złotówkach.

Wyjściem z tej sytuacji może być ubieganie się o kredyt w rodzimej walucie razem z osobą, która zarabia w złotówkach. Pamiętajmy jednak, że w omawianym przypadku najważniejsze będą dochody naszego współkredytobiorcy. I to dla niego bank wyliczy zdolność kredytową. Z kolei otrzymane przez nas za granicą dochody bank uzna jedynie do wysokości wynagrodzenia osoby pracującej w Polsce.

Instytucje finansowe zdają sobie sprawę z wymienionych trudności. Tłumaczą je jednak wdrożeniem rekomendacji S, korzyściami dla systemu finansowego państwa i…dla samych kredytobiorców.

Dodaj komentarz