Umowa kupna-sprzedaży pojazdu – diabeł tkwi w szczegółach

Umowa kupna-sprzedaży pojazdu wydaje się formą prostą do sporządzenia. Warto jednak pamiętać, że każdy błąd niesie ze sobą skutki prawne. Co powinna zawierać prawidłowo przygotowana umowa? Jak ją podpisać, jeśli samochód ma współwłaściciela? 

umowa kupna sprzedaży autaUmowa kupna-sprzedaży samochodu – czym jest?

Na samym początku warto wspomnieć, że przepisy kodeksu cywilnego nie wymagają formy cywilnej. Oznacza to, że umowa kupna-sprzedaży samochodu to forma nieregulowana prawnie, a więc kupujący i sprzedający mogą zawrzeć słowne porozumienie. Zgodnie z przepisami to sprzedawca zobowiązuje się do przeniesienia własności rzeczy i przekazania jej nabywcy. Natomiast obowiązkiem kupującego jest zapłata ustalonej ceny oraz odebranie rzeczy.

Jednak każdy kupujący powinien pamiętać, że zdecydowanie lepszym sposobem jest sporządzenie umowy “na papierze” i to najlepiej w dwóch identycznie brzmiących egzemplarzach, po jednym dla każdej ze stron. Może się to przydać, np. przy przerejestrowaniu auta na nowego właściciela lub w momencie ubezpieczenia pojazdu. Umowa też nie musi zostać wydrukowana – może być przygotowana pisemnie, nawet na skrawku papieru. Najważniejsze jest to, by jej treść odnosiła się do wszystkich najważniejszych aspektów oraz zawierała podpisy obu stron lub upoważnionych do tego przedstawicieli.

Umowa kupna-sprzedaży to prawidłowa forma?

Umowa kupna-sprzedaży to potoczne stwierdzenie umowy kupna lub umowy sprzedaży. Na jej zasadzie sprzedawca sprzedaje, a kupujący kupuje. Poprawna nazwa zgodnie z art.535 Kodeksu cywilnego to umowa sprzedaży. Jednak w tytule dokumentu zazwyczaj stosujemy nazwę kupna-sprzedaży, która jest bardziej przejrzysta i mniej formalna dla nie prawników. Dlatego niezależnie od tego, jakiego pojęcia użyjemy na dokumencie jest ono tak samo skuteczne! Pod warunkiem, że celem jednej strony jest sprzedać, a drugiej kupić wystawiony na sprzedaż przedmiot.

Co powinna zawierać pisemna umowa kupna-sprzedaży?

  • Datę oraz miejsce podpisania umowy – data wpływa na rejestrację auta oraz związana jest z jego ubezpieczeniem,
  • Dane osobowe sprzedającego i kupującego,
  • Opis przedmiotu sprzedaży – marka pojazdu i jego rok produkcji, kolor, aktualny przebieg, numer VIN (nadwozia), numer rejestracyjny czy pojemność silnika. Warto wskazać, co jest sprzedawane wraz z pojazdem, np. dodatkowy komplet kluczy, opony zimowe. Konieczne jest również dopisanie widocznych defektów, np. wgniecenie blachy w drzwiach, zbity reflektor,
  • Cenę sprzedaży samochodu – należy podkreślić w jaki sposób dokonana zostanie zapłata (na rachunek bankowy czy “z ręki do ręki”).
  • Oświadczenie kupującego o stanu znajomości stanu technicznego auta – jest to korzystne dla sprzedawcy i chroni go przed ewentualnymi roszczeniami ze strony kupującego. Jednak w niektórych sytuacjach nabywca może skorzystać z rękojmi – ma na to rok od podpisania umowy (z wyjątkiem, gdy sprzedający celowo zataił przed nim ukryte wady samochodu),
  • Datę przekazania przedmiotu kupującemu wraz z dokładną godziną – to niezwykle ważny podpunkt. Jako kupujący nigdy nie wyrażajmy zgody na zapis w umowie z datą wsteczną, bo nie wiadomo, co działo się z pojazdem kilka godzin wcześniej (mogło być przedmiotem przestępstwa lub wykroczenia),
  • Określenie, która ze stron ponosi koszty zawarcia umowy,
  • Podpisy obu stron – umowa może być również zawarta w imieniu upoważnionego pełnomocnika.

Co jeszcze warto znać?

Przed podpisaniem umowy warto pamiętać, by nabywca znał jak najdokładniej stan techniczny pojazdu. Nie tylko to czy miał wcześniej naprawy ingerujące w karoserię czy lakier, ale także czy był on przedmiotem kolizji bądź wypadku. Sprzedający przed tego typu sytuacjami zabezpieczają się specjalnymi zapisami, typu: Kupujący oświadcza, że dokładnie zapoznał się ze stanem technicznym pojazdu i nabywa go w takim stanie technicznym, w jakim się on aktualnie znajduje. Nie będzie także zgłaszał żadnych związanych z tym stanem, roszczeń w stosunku do Sprzedającego.

Kluczowym elementem dla kupującego jest z kolei sporządzenie zapisu gwarantującego, że nabywa on pojazd wolny od wad prawnych, praw osób trzecich, a jego właścicielem jest sprzedający. Dodatkowo nie toczy się wobec przedmiotu żadne postępowanie i nie stanowi on również formy zabezpieczenia, np. kredytu czy pożyczki.

Zadatek a zaliczka na zakup auta

W umowie możemy spotkać się z pojęciami zadatku lub zaliczki, którą kupujący dokonuje na poczet sprzedawcy. Jednak oba zagadnienia tyczą się innych kwestii! Ich niewłaściwe zrozumienie może mieć różne skutki prawne dla obu stron umowy, w tym przypadku przedwstępnej.

Zaliczka to część ceny, która opłacana jest jeszcze przed podpisaniem umowy. Zatem, jeśli dojdzie do jej finalizacji to zaliczka przekazywana jest jako poczet wynagrodzenia dla sprzedawcy. W momencie, gdy umowa nie zostanie podpisana, z powodu wycofania się jednej ze stron to zwracana jest ona kupującemu w takiej samej kwocie, w jakiej została uiszczona!

Natomiast zadatek zabezpiecza zarówno kupującego, jak i sprzedającego na wypadek zerwania umowy. W sytuacji, gdy kupujący wnosi zadatek ma prawo sądzić, że umowa zostanie wykonana. Jeśli więc dojdzie do podpisania dokumentu to zadatek zostanie przekazany na poczet wynagrodzenia sprzedawcy. Analogicznie, gdy do wykonania umowy nie dojdzie, np. sprzedawca sfinalizuje umowę kupna-sprzedaży z innym kupującym to nabywca, który wniósł zadatek może domagać się jego zwrotu w podwójnej wysokości!

Zdecydowanie lepszym zabezpieczeniem jest więc druga opcja. Gwarancją na to, że kupimy upatrzone auto jest więc umowę przedwstępna z zaznaczeniem zadatku. Wówczas sprzedawcy nie będzie opłacało się rezygnować z umowy.

Umowa kupna-sprzedaży pojazdu a współwłaściciel

Jeśli nabywamy samochód od dwóch osób – właściciela i współwłaściciela konieczne jest zawarcie w umowie danych osobowych współwłaściciela. Podobnie, gdy pojazd kupują dwie osoby (np. mąż i żona). Na tak sporządzonym dokumencie muszą znaleźć się podpisy wszystkich uczestników transakcji: sprzedającego lub sprzedających, a także kupującego czy kupujących.

UWAGA na oszustwa!

Niestety często się zdarza, że zarówno kupujący, jak i handlarze samochodów wykorzystują różne sztuczki, by uchronić się przed opłaceniem podatku. Co gorsza, sami nabywcy chętnie uczestniczą w oszustwie prawnym, zwabieni lepszymi warunkami oraz niższą cenę zakupu pojazdu. Chodzi tutaj przede wszystkim o auta sprowadzane zza granicy. Handlarze zmieniają ich dane, tak by widniało w umowie, że kupujący nabył przedmiot bezpośrednio od właściciela. Cały proces odbywa się na kupowaniu samochodów, np. z Niemiec i szukaniu chętnych w Polsce, jeszcze przed ich zarejestrowaniem. W ten sposób nabywca unika opłat związanych z podatkiem od czynności cywilnoprawnych i dzięki zaniżonej cenie pojazdu, uiszcza mniejszą cenę akcyzy. Zaś nieświadomy niczego prawdziwy właściciel z Niemiec, nie zdaje sobie sprawy, że jego podpis na umowie został sfałszowany…

Takie postępowanie to świadome łamanie prawa! Kodeks Karny w tej kwestii przewiduje karę od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. W niektórych przypadkach może też zasądzić karę grzywny, ograniczenia wolności bądź pozbawienia wolności do 2 lat.

Fałszywki też popularne …

Nigdy nie wiadomo, na kogo trafimy i z kim mamy do czynienia w trakcie podpisywania umowy kupna-sprzedaży samochodu. Może się zdarzyć, że któraś ze stron posługuje się fałszywymi dokumentami lub dokumentem innej osoby. Niestety, w polskich realiach bez względu na to czy jesteśmy ofiarą to i tak możemy ponieść tego przykre konsekwencje. Jak uważać na tego typu sytuacje?

  • Zawierając transakcję porównajmy zgodność danych osoby na podstawie dowodu osobistego, ale i prawa jazdy czy innego dokumentu,
  • Sprawdźmy poprzednią umowę sprzedaży, a więc dokumentu przejścia własności na osobę, od której nabywamy przedmiot. Wbrew pozorom to nie dowód rejestracyjny, a umowa lub faktura zakupu są gwarantem własności pojazdu!

Podsumowanie

Skonstruowanie prawidłowej umowy kupna-sprzedaży pojazdu powinno więc należeć w interesie obu stron transakcji. Na szczęście wybór jej formy jest niemal dowolny. Pamiętajmy tylko, by uwzględnić w niej najważniejsze informację o stronach, jak i przedmiocie umowy. Dlatego zanim cokolwiek podpiszemy warto zastanowić się i przeanalizować jej treść. Może mieć to kluczowe znaczenie w przypadku postępowania sądowego ws. właściciela przedmiotu. Ale też rozwiązania niejasności z ubezpieczycielem czy pociągnięciem go do ewentualnej odpowiedzialności.

Dodaj komentarz